Dlaczego

Wracam do bloga, bo już nie muszę. Nie mam potrzeby mieć racji, nie zależy mi na tym, żeby świat podzielał moje poglądy i przekonania. Zgadzam się i akceptuje, że nie potrafię wychowywać dzieci bez krzyku i przekupstwa, nie zrobię kariery w korporacji, nie zostanę ekspertem w zakresie makijażu, wystroju kuchni, mediacji małżeńskich, rękodzielnictwa bądź planowania kariery. Nie zacznę nagle wyglądać jak Torbicka, nie przestanę pić wina, wpierdalać 2 paczek czipsów na raz i mówić co drugie zdanie kurwa.

Wiem za to ile pociechy płynie z odnalezienia osób, które czują się podobnie. Też nie wiedzą i  nie potrafią. Też przekroczyły magiczną 40-stkę, (50-tkę, 30-stkę, 65-tkę lub 26-stkę) i nie wiedzą co ze sobą zrobić lub jak żyć. Zamykają oczy i chciałby cofnąć czas i zacząć od początku. A ponieważ się nie da, to w zamian udają, że świetnie się znają i mają nie wiadomo jakie kompetencje,  żeby inni się nie domyślili i nie wylali ich z roboty lub nie zabrali im dzieci. A potem leżą przerażeni w nocy i zastanawiają się gdzie popełnili błąd i dlaczego wciąż nie czują się odpowiedzialnymi dorosłymi.

Z tego strachu, że inni się domyślą i mnie ocenią, siedzę i skubię skórki, zamiast zająć się czymś produktywnym. Mnóstwo czasu marnuję odświeżając fejsa (nawet go nie czytam). Przeraża mnie wizja upływającego czasu. Paraliżuje świadomość, że przeżyłam (statystycznie) połowę życia i fakt – dzieci się udały – ale co ze MNĄ? Czy to już koniec? Czy w pracy, w której za biurkiem spędziłam, nudząc się, ostatnie 16 lat, pozostanie mi zostać do końca? Czy nigdy już nie zacznę robić tego co naprawdę lubię, bo przecież praca za biurkiem spłaca kredyt, wykarmia rodzinę i pozwala spać w miarę spokojnie, a ja nie jestem ryzykantką, która rzuci wszystko i zacznie od zera, żeby się przekonać czy należę do elitarnego grona wybrańców, którym taka sztuczka się udała i którzy potem wmawiają wszystkim dookoła, ze WYSTARCZY TYLKO CHCIEĆ.

Nie, nie wystarczy tylko chcieć. Wszechświat wcale się nie sprzysięga, żeby nam pomóc, gdy bardzo czegoś pragniemy, wszechświat, umówmy się, ma to w dupie.

Trzeba najpierw wiedzieć CZEGO się chce, a ja nie wiem. I ten strach że nie wiem, a POWINNAM paraliżuje mnie i każe po raz kolejny odświeżyć fejsa. Przetrwać w ten sposób kolejny dzień.

Dlatego będę pisać. Bo się boje i nie wiem. Bo chcę żebyście wiedzieli, że nie jesteście sami, a ja co prawda nie umiem Wam pomóc, ale umiem powiedzieć, że czuję się tak samo i że to uczucie, przeżywane w samotności jest okropne.

7 myśli w temacie “Dlaczego

  1. tez mam taki paraliz i panike zamiast snu, nie potrafie ci pomoc. ani sobie for that matter… chociaz pocieszam sie ze duzo ludzi ma taki „imposter syndrom” tylko nikt o tym nie mowi bo wszystko sie wyda i swiat sie na prawde zawali! na pocieszenie polecam wygoglowac ten syndrom…

    sciskam mocno
    m

    Polubienie

  2. Cieszę się, że znów będziesz pisać. Bardzo. Czytałam cię niegdyś przez dobrych kilka lat z ukontentowaniem, choć bez komentowania (wiem, nie lubiłaś takich). A potem blog się zamknął, a ja dalej byłam ciekawa, co u ciebie słychać. Całe szczęście mamy wspólne znajome w Krakowie (Kaja, Chuda), więc było kogo zapytać.
    I cieszę się, że znów będziesz pisać, bo bardzo lubię twoje lekkie pióro, a w twoich notkach znajdowałam – jakże często! – echa własnych przemyśleń. I mam przeczucie, że to się dalej nie zmieni.
    Mam tyle lat, co ty. Męża, dzieci. I skubię skórki. O jezu, jak ja skubię skórki!…

    Serdeczności.

    Polubienie

  3. Super piszesz 🙂 Masz ciekawe, przemyślenia i przy tym lekkie pióro. Uwierz mi ja nie pisze komentarzy na fb prawie wcale, na jakimkolwiek blogu to chyba pierwszy.To ma sens. Przesyłam pozytywna energię z Poznania.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s